|
Ignacy Lorenc (Kielce)
"... Miałem umrzeć. Diagnoza lekarza
była jak wyrok - nowotwór prostaty. Wielu moich kolegów już dawno
odeszło to na zawał, to na wylew, a ja miałem świadomość tego co
powoli miało nastąpić. Chyba tylko dzieciom i wnukom zawdzięczam, że znaleźli
preparaty CaliVita California Fitness i wręcz nakazali mi zjadać o określonych
porach mnóstwo przeróżnych pastylek, a najwięcej tego
"rekina". Najgorsze było to, że nie mogłem jeść
wielu ulubionych potraw mięsnych, a żona podawała mi głównie
warzywa i owoce. Mówiła, że to bardzo ważne dla osób z grupą krwi
"A". Sam nie mogłem uwierzyć, kiedy lekarze oznajmili mi, że
nastąpił nagły odwrót choroby i mam duże szanse na powrót do
zdrowia. Minęło dwa lata od chwili, kiedy miał minąć "mój czas", a
ja jestem zdrowym człowiekiem. Czyżby rodzina i życzliwi ludzie z
CaliVita Californii Fitness zatrzymali dla mnie czas?
|

|
|